wtorek, 18 grudnia 2012

szewc bez butów chodzi...

kilka dni temu padł mój notebook.
no cóż, staruszek był, miał prawo..
tak więc moi mili u mnie zapada cisza..
do czasu, aż oswoję stwora-ipada,
bo nasza dotychczasowa współpraca kiepsko się układa:(

naprawa notebooka potrwa zapewne długo,
bo mąż informatyk...


10 komentarzy:

  1. To będziesz miała przynajmniej wolne od komputera na czas świąt ;-)
    Serdecznie pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no i miałam wolne nie tylko świeta, ale i cały miesiąc! nie-do-wiary:)))

      Usuń
  2. Wyczekuję powrotu - powodzenia z naprawą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. odwyk od komputera czasem dobrze robi. zaczynam tęsknić!

      Usuń
  3. Nic się nie martw, jesteś zwyciężczynią Giveaway :)
    Gratuluję :D

    Wesołych Świąt Kochana :*

    OdpowiedzUsuń
  4. ;) mam nadzieję, że Mąż Cię wspomoże wiedzą :) powodzenia ;)


    A u mnie pomyliłaś chyba Coenów z Wachowskimi... :) Kuruj się i odpoczywaj! I daj znać jeśli zobaczysz "Gambita"!

    OdpowiedzUsuń