Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!
Ledwo się zaczął, a już dal nam popalić..
W pracy - jak to pracy podczas zamykania roku.
Masa roboty, spotkań służbowych,
nie wiadomo w co ręce włożyć.
Chłopiec przekonał się, jak to jest być w przedszkolu do zamknięcia.
Podobało mu się..
Choć może tylko tak mówił, bo jak choróbsko go wzięło w obroty,
to od razu nie było wątpliwości, ze co mama w pracy nadgoniła,
to teraz w domu z synem odsiedzi..
Niestety nie przewidziałam, ze wirus podstępny zaatakuje i mnie,
na szczęście skubany zrobił to piątkowej nocy.
Wiec korzystając z dobrodziejstwa opieki mężowskiej nad synem,
sama spędzam weekend w łóżku,
czytając, myśląc, drzemiąc (to ostatnie zresztą najczęściej, bo sil jakoś brak).
Za oknem biało, pięknie,
aż żal, że tylko przez okno tego doświadczamy.
Za to w domu kwiaty poczuły wiosnę,
chyba nieco za wcześnie...
ale nie narzekam, wręcz przeciwnie! Uwielbiam na nie patrzeć!


Jak ja Cię rozumiem :) każdy nowy listek w moich kwiatkach mnie raduje :) są takie piękne...
OdpowiedzUsuńP.S. Przyda mi się pomoc w przekonaniu Bardzo Mądrego Mężczyzny do takiego duuuużego lustra :)
jeśli tylko mi się uda, podzielę się doświadczeniem :)
Usuńdziękuję za miłe słowo!
Kochana, zdrówka, zdrówka i jeszcze raz zdrówka.
OdpowiedzUsuńA kwiaty piękne!
dziekuję Ewo:*
Usuń