u mnie obowiązkowo jaglanka albo owsianka.
a najlepiej obie razem :)
po wstaniu z łóżka, pierwsze kroki kieruje do kuchni.
wstawiam wrzątek, można pół na pół z mlekiem sojowym,
i czekając aż się zagotuje, kroję owoce (dowolne suszone, albo świeże sezonowe, czasem dojrzałego banana wykorzystuję).
do wrzątku wrzucam:
pokrojone owoce,
łyżkę ziaren siemienia lnianego,
łyżkę sezamu,
szczypta: kurkumy, kardamonu, cynamonu,
2 łyżki płatków owsianych (można orkiszowych),
2 łyżki kaszy jaglanej,
czasem dodaję pestek, płatków migdałów, orzechów.
zamieszam, moc zmniejszam do minimum,
i ustawiam kuchenkę na 20 minut pyrkania.
a sama biegnę na górę na poranne ablucje :)
kiedy wracam na dół, dodaję pół łyżeczki masła albo łyżkę oleju lnianego.
można stosować dowolne konfiguracje.
można zrobić z dynią lub szpinakiem na słono.
co wyobraźnia podpowie!
śniadanie po ugotowaniu pakuję do słoika, owijam w ściereczkę i do torby.
zjadam w pracy jeszcze ciepłe, czytając maile
smacznego!

Zatem już wiem, co też jutro jem na śniadanie :)!!!!
OdpowiedzUsuńI jak? Smakowalo? Ze tak z niesmialoscia zapytam..
UsuńPrzepis zapisany na sobotnie, leniwe śniadanie! :))
OdpowiedzUsuńW sobote tez smakuje dobrze:) szcegolnie jedzone wspolnie i niespiesznie!
UsuńA dlaczego sojowym? Chyba wypróbuje, ale raczej sobotnio...w tygodniu cięzko, poza tym ja MUSZĘ zjeść przed wyjściem-cukrzyca się kłania, no i ciepłego do pracy bym nie dowiozła ;)
OdpowiedzUsuńRozumiem. Tez kiedys wydawalo mi sie, ze absolutnie rano nie mam czasu na nic dodatkowego. Duzo czasu zajelo mi poukladanie tego.
UsuńAle sobotnio tez polecam!
Mleko sojowe, migdalowe, owsiane, ryzowe, co kto lubi.. Albo sama woda.
Mleko krowie wychladza i zasluzowuje organizm, dlatego nalezy go unikac, szczegolnie zima.
Chyba, ze do kawy:) ale to juz zupelnie inna inszosc!
o tych pozostałych to nawet nie słyszałam-gdzie się takie nabywa?
Usuńw sklepach ze zdrowa zywnością. widziałam także w tesco, w eko-dziale.
Usuńmiałam okazje zjeśc przedwczoraj w pracy łyżeczke na sprobowanie od naszej koleżanki wspolnej i całkiem dobre było.Zrobię w sobotę .
OdpowiedzUsuńZnaczy sie nie ufasz mi;) najwazniejsze znalezc swoje wlasne dodatki i zrobic tak, zeby smakowalo. Najwazniejsza jest baza. Reszta to kwestia gustu i smaku:)
UsuńŚwietny pomysł na śniadanie! Bardzo zdrowe zapewne i wygląda smacznie.
OdpowiedzUsuńsmakuje tez smacznie :) polecam!
UsuńCzytając maile i nas ;D dziękuję serdecznie za przepis :)
OdpowiedzUsuńP.S. Dziękuję za miłe słowo :) zaintrygowałaś mnie tą Twoją sobotą!
serdeczności Mała Mi!
Usuń