jak pod górkę, to pod górkę..
nasza sunia choruje, czeka ją operacja, o ile w jej wieku pozwoli kardiolog..
a Chłopiec?
po pierwsze uświadomiłam sobie, że to już nie Czterolatek, a za 4 miesiące Pięciolatek.
po drugie, zamknęli jego przedszkole. z dnia na dzień - zatargi właścicielsko/finansowo/sąsiedzkie.
tylko dlaczego konsekwencje niemądrych zachowań dorosłych, ponoszą przede wszystkim dzieci?
to już druga zmiana przedszkola.
po roku w koszmarnym pierwszym przedszkolu, wydawało nam się że teraz będzie już tylko dobrze.
ale skąd!
dzisiaj, po pierwszym dniu w kolejnym przedszkolu, Chłopiec mówi, że podobało mu się.
i że jutro chce tam znowu pójść.
tylko stres nieźle dał się we znaki.
Chłopiec słania się na nogach.
nie ma energii, nie ma chęci na zabawę, ani na ukochaną piłkę nożną..
serce mi się kroi..

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz